O znaczeniu badań laboratoryjnych

Zbliża się nowy rok, wiosna, kolejne urodziny i ambitne postanowienia, związane z trybem życia (przejście na dietę, rozpoczęcie uprawiania sportu), bardzo łatwo przychodzą nam do głowy. O ile diety cud są mocno przereklamowane, to odpowiedni sposób odżywiania z pewnością może przysłużyć się naszemu zdrowiu, zarówno fizycznemu, jak i psychicznemu – odjąć zbędnych kilogramów, dodać energii i pożądanych lat życia. W końcu już Hipokrates pisał: „Niech pożywienie będzie twoim lekarstwem, a lekarstwo twoim pożywieniem”.

Obecnie bardzo popularnym pojęciem jest dieta spersonalizowana, czyli taka, która uwzględnia specyficzne potrzeby danego organizmu. Dla jednej osoby najistotniejsze może być wyregulowanie gospodarki lipidowej, dla innej zapewnienie optymalnej dostawy mikroelementów, u niektórych osób priorytetem może być natomiast wyleczenie lub wyrównanie istniejących schorzeń. Innymi słowy, dieta osoby otyłej będzie się znacznie różnić od diety sportowca. Nasze ciało często wysyła nam sygnały o tym, że nie funkcjonuje tak, jak powinno. Mogą nimi być m.in. nieprawidłowa lub nagle zmieniająca się masa ciała, ciągłe uczucie niestrawności, problemy z ciśnieniem i rytmem serca, przewlekłe zmęczenie bądź nawracające infekcje, czy wreszcie zła kondycja skóry, paznokci i włosów. Wiele z nich ma związek ze źle dobraną dietą. Wyjaśnienie przyczyn wymienionych objawów, jak i, co równie istotne, komunikat poprzedzający ich wystąpienie, znaleźć można w wynikach badań laboratoryjnych.

Pomocną informacją dla osób pragnących poznać potrzeby swego organizmu są przygotowane przez DIAGNOSTYKĘ pakiety badań laboratoryjnych. Pakiet podstawowy służy ogólnej ocenie stanu zdrowia, poszerzony pogłębia i uszczegóławia tę diagnostykę oraz wskazuje przyczyny obserwowanych zaburzeń. Dobre wyniki badań, skonsultowane z lekarzem lub dietetykiem, dają zielone światło dla zmiany trybu życia i diety na zdrowsze – bo zawsze może być lepiej. Wyniki niepokojące stanowią ostrzeżenie i wskazówkę, do jakiego specjalisty udać się po pomoc.
– Zawarte w pakiecie podstawowym badania, takie jak morfologia krwi, glukoza czy lipidogram, dobrze wykonywać nie tylko przed przejściem na dietę, ale też corocznie – dają one ogólną informację o stanie zdrowia. Nasza kampania to również znakomita okazja do skorzystania z bardziej specjalistycznych oznaczeń (np. wit. D) w konkurencyjnych cenach – zachęca Danuta Kozłowska, dyrektor ds. medycznych w DIAGNOSTYCE.

Kochanego ciała nigdy za wiele?

Kiedy potrzebujemy zmian w sposobie odżywiania? Pierwsze skojarzenie – gdy jesteśmy otyli. Zbędne kilogramy lub centymetry w pasie to nie tylko problem estetyczny. Nadmiar tłuszczu nie odkłada się jedynie w nieapetycznych fałdkach, ale również na ścianach naczyń krwionośnych, prowadząc do zmian ich struktury, a ostatecznie – zatykania. Chore naczynia krwionośne nie spełniają swej funkcji – życiodajna krew nie dociera do właściwych narządów, co prowadzi do ich postępującej dysfunkcji. Mówimy wówczas o procesie miażdżycowym i chorobach zakrzepowo-zatorowych, mogących skończyć się zawałem serca lub udarem mózgu. Niebezpieczeństwo to zwiększa się u osób nieaktywnych fizycznie, cierpiących na nadciśnienie, sięgających po używki, starszych oraz obciążonych genetycznie.
W ocenie ryzyka miażdżycy i chorób sercowo-naczyniowych stosuje się oznaczenie profilu lipidowego (lipidogramu). O wzroście ryzyka wnioskować można na podstawie podwyższonych stężeń cholesterolu całkowitego, lipoproteiny LDL (tzw. złego cholesterolu) i trójglicerydów (TG), czemu towarzyszyć może spadek stężenia lipopoteiny HDL (tzw. dobrego cholesterolu). Lipidogram jest pomocny w ocenie efektywności zmiany diety i stylu życia (zwiększenia aktywności fizycznej, rzucenia palenia) nie tylko u osób otyłych. W optymalnej sytuacji stężenie LDL spada, a stężenie HDL rośnie.
Co jednak zrobić, gdy podjęte działania nie przynoszą efektów? Jedną z przyczyn może być niedoczynność tarczycy. Poszczególne narządy i układy naszego organizmu nie funkcjonują w oderwaniu od siebie. Nad ich spójnym działaniem czuwają systemy: nerwowy i hormonalny. Jednym z istotnych gruczołów endokrynnych (wydzielających hormony) jest właśnie tarczyca. Hormony przez nią uwalniane zapewniają odpowiednie tempo przemiany materii, regulują wzrost i rozwój ustroju. Zaburzenia jej funkcji mogą więc znacznie utrudnić osiągnięcie założonych celów. Frustracji unikniemy, wykonując test przesiewowy dla chorób tarczycy – oznaczenie poziomu TSH we krwi.
Otyłość może też prowadzić do rozwoju cukrzycy. Nieco upraszczając, można powiedzieć, że nadmierne otłuszczenie ciała tłumi zdolność organizmu do odpowiedzi na insulinę – kontrolera wykorzystania glukozy. Prowadzi to do rozwoju cukrzycy, której powikłania to m.in. choroby sercowo-naczyniowe, zaburzenia funkcji nerek i widzenia. Cukrzycę, jak i tzw. stany przedcukrzycowe (ostatnie ostrzeżenie przed rozwojem cukrzycy), wykryć można poprzez proste oznaczenie glukozy na czczo we krwi. Obraz trzymiesięcznej historii zmian stężenia glukozy uzyskiwany jest przez pomiar hemoglobiny glikowanej, uwzględniony w pakiecie poszerzonym.

Czy mojemu organizmowi czegoś brakuje?

Wiele zaburzeń i chorób ma swe źródło w niewystarczającej ilości określonych składników odżywczych w organizmie. Może się to wiązać zarówno z ich brakiem lub małą ilością w diecie, jak i ze zmniejszonym przyswajaniem lub zwiększonym wydalaniem z organizmu. Przyczyną tych ostatnich są nabyte, często rozwijające się w związku z predyspozycjami genetycznymi zaburzenia, które zdiagnozować można za pomocą badań laboratoryjnych.

Słabo, blado i niemrawo, czyli o anemiach

W potocznym rozumieniu, anemik to osoba słaba fizycznie, chorowita, blada, o powolnych reakcjach. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę z tego, że cechy te mogą być wynikiem choroby – anemii, która powoduje, że organizm faktycznie słabnie – głównie na skutek zmniejszonej dostawy tlenu do tkanek. Większość przypadków anemii związana jest z niedoborami żelaza i witamin: B12 oraz kwasu foliowego.
Niedobór żelaza wynikać może m.in. z niewystarczającej podaży tego pierwiastka w diecie (np. wegetariańskiej), zaburzeń jego wchłaniania (np. w schorzeniach przewodu pokarmowego) czy wzrostu zapotrzebowania (np. w ciąży). Niedobory witamin często nękają ludzi starszych (gorsze wchłanianie witaminy B12) oraz osoby nadużywające alkoholu (niedobory kwasu foliowego). Mocno przetworzona dieta również jest uboższa w te składniki. Ich braki mogą dawać objawy zaburzeń pokarmowych (biegunka, utrata apetytu). Jak rozpoznaje się anemię? Wnioskować o niej może lekarz na podstawie obniżonej ilości krwinek czerwonych i stężenia hemoglobiny oraz odbiegających od normy wartości tzw. parametrów czerwonokrwinkowych (MCH, MCHC, MCV). Wszystkie one zawarte są na wyniku oznaczenia morfologii krwi. Dodatkowo sprawdzić można stężenie w surowicy: żelaza, witaminy B12 i kwasu foliowego. Badania uwzględnione w pakiecie rozszerzonym pozwalają wykryć niedobory jeszcze zanim się w pełni ujawnią. Taką „kontrolką”, ostrzegającą o braku żelaza, jest obniżone stężenie ferrytyny, natomiast o niedoborze witaminy B12 i kwasu foliowego świadczy podwyższony poziom homocysteiny. Stwierdzone niedobory należy wyrównać, pod kontrolą lekarską, odpowiednią dietą lub suplementacją.

Jutro przebiegnę maraton

Niezwykle ważnym uzupełnieniem diety jest aktywność fizyczna. Musi ona być podejmowana z głową – w poszanowaniu indywidualnych możliwości i ze zwróceniem uwagi na to, jak zmieniają się potrzeby organizmu z każdym mililitrem wyprodukowanego potu. Dla początkujących sportowców istotne może być oznaczenie poziomu jonów (sodu, potasu, magnezu i wapnia) we krwi.
Główne elektrolity krwi – sód i potas – odpowiadają za prawidłową pracę serca i układu nerwowego. Zmiany ich poziomu prowadzić mogą do zaburzeń neurologicznych i arytmii, a wynikać z nadmiernego nawodnienia lub przeciwnie – odwodnienia organizmu podczas dużego wysiłku fizycznego czy w ekstremalnie wysokich temperaturach. Zmiany w poziomie elektrolitów występują także przy stosowaniu sterydów anabolicznych oraz w wyniku, wydawałoby się banalnej, biegunki. Prawidłowa interpretacja wyników oznaczeń elektrolitów może wymagać konsultacji u lekarza specjalisty – kardiologa bądź nefrologa.
Do istotnych minerałów zaliczyć należy także wapń i magnez. Warunkują one m.in. prawidłowe funkcjonowanie tkanki nerwowej i mięśniowej – dzięki nim oraz energii uzyskanej z przemiany glukozy nasze mięśnie kurczą się prawidłowo w trakcie procesów fizjologicznych (jak np. praca serca) oraz w trakcie ćwiczeń fizycznych. Wapń ma też wpływ na krzepnięcie krwi, a jego poziom ulega zmianie w chorobach układu kostnego, pokarmowego, nerek oraz serca. Utrata apetytu, mdłości, biegunka – objawy typowe dla niedyspozycji pokarmowych – mogą być powodowane niedoborem lub nadmiarem magnezu. Kontrola poziomu magnezu jest szczególnie istotna w przypadku wysiłku fizycznego, stresu, nadmiernej konsumpcji kawy, herbaty i alkoholu.
Rodzaj i częstotliwość aktywności fizycznej należy dobierać, uwzględniając zarówno stan naszego serca, jak również układu kostnego. W ocenie tego pierwszego pomocne są wspomniane oznaczenia poziomu jonów, w powiązaniu z wynikami lipidogramu – wskaźnika ryzyka miażdżycy i innych chorób sercowo-naczyniowych. O stanie kości informować może stężenie wapnia, pozostające pod kontrolą hormonu PTH oraz uznawanej za hormon witaminy D3. Oprócz zaburzeń hormonalnych, niedobory wapnia wynikać mogą z niedożywienia i alkoholizmu, diety ubogiej w przyswajalny wapń, niedoboru magnezu lub nadmiaru fosforanów. Roli witaminy D nie można sprowadzić tylko do gospodarki wapniowej i, w efekcie, mocnych kości. Zdetronizowała ona witaminę C w kwestii zapewnienia odporności, jest też potrzebna m.in. do prawidłowego funkcjonowania komórek hamujących procesy autoimmunologiczne, a więc może mieć udział w zapobieganiu takim chorobom, jak reumatoidalne zapalenie stawów czy celiakia. Według najnowszych badań, chroni także przed rozwojem niektórych nowotworów.

 

Zawarte w pakiecie podstawowym badania, takie jak morfologia krwi, glukoza czy lipidogram, dobrze wykonywać nie tylko przed przejściem na dietę, ale też corocznie – dają one ogólną informację o stanie zdrowia. Nasza kampania to również znakomita okazja do skorzystania z bardziej specjalistycznych oznaczeń (np. wit. D) w konkurencyjnych cenach.

Danuta Kozłowska
dyrektor ds. medycznych
DIAGNOSTYKA

 

Pożywienie trucizną?

Zdarza się, że określone składniki pokarmowe u niektórych osób wyzwalają reakcje chorobowe. Reakcje te mogą mieć podłoże immunologiczne (alergie i choroby autoimmunologiczne) lub metaboliczne (nietolerancje pokarmowe, jak np. nietolerancja laktozy, związana z brakiem trawiącego ją enzymu).
Wiele mówi się o nietolerancji glutenu. Niektórzy utożsamiają ją z celiakią, wielu nazywa ją alergią na gluten. Tymczasem te trzy przypadki to osobne jednostki i choć we wszystkich należy unikać glutenu, to ich konsekwencje różnią się znacznie. Najpoważniejsze są w przypadku celiakii – rozwijającej się w wyniku nieprawidłowej reakcji na gluten choroby autoimmunizacyjnej, w której organizm niszczy własne tkanki – kosmki jelita cienkiego. Na celiakię cierpi nawet 1 na 100 osób. U części chorych wystąpią typowe objawy jelitowe (przewlekłe biegunki czy wzdęcia), ale u innych będą to tylko takie niespecyficzne symptomy, jak drażliwość czy depresja. Nieleczona celiakia prowadzi do nieuchronnego wyniszczenia organizmu na skutek upośledzonego wchłaniania pokarmów, zaburzeń neurologicznych i endokrynologicznych, chorób nerek, wątroby i płuc, a także osteoporozy i zaburzeń płodności. Stąd wstępny test w kierunku celiakii – badanie krwi na obecność autoprzeciwciał anty-tTG w klasie IgA – ujęty jest w zalecanym każdemu podstawowym panelu naszych badań.
Ścisły związek z glutenem mają także choroby autoimmunologiczne, takie jak Hashimoto, AZS, łuszczyca i endometrioza. Dzięki eliminacji glutenu i nabiału z diety, zmniejsza się stan zapalny w organizmie i uszczelnia się jelito. Pozwala to na lepsze odżywienie organizmu i uspokojenie układu odpornościowego. W opisanych wypadkach mówi się już o tzw. leczeniu żywieniowym, a wracając do sentencji Hipokratesa – leczenie może być lekarstwem także poprzez eliminację.

– Zdrowie wymaga stanu równowagi między wpływami środowiska, sposobem życia oraz różnymi elementami ludzkiej natury. Mamy nadzieję, że wskazówki o tym, jakie badania wykonywać, żeby żyć zdrowo i świadomie, oraz ich atrakcyjna cena w pakietach będą dla Państwa dobrą mobilizacją do zadbania o siebie – podsumowuje Danuta Kozłowska z DIAGNOSTYKI.