Zdrowe nawyki u dzieci. Jak je wypracować?

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w 2016 roku na całym świecie 41 milionów dzieci w wieku poniżej 5 lat miało nadwagę lub cierpiało na otyłość. WHO mówi wprost o epidemii otyłości. Niestety, problem dotyczy także polskich dzieci. Jeśli w porę nie będziemy uczyć dzieci zdrowych nawyków żywieniowych, w przyszłości mogą borykać się z poważnymi problemami.

 Dane Światowej Organizacji Zdrowia są niepokojące. Według WHO w 2016 roku na świecie było ponad 1,9 mld otyłych osób w wieku powyżej 18 lat! Z problemem borykają się jednak nie tylko dorośli. Z danych wynika, że w 2016 roku nadwagę miało 41 milionów dzieci w wieku poniżej 5 lat oraz, uwaga, 340 milionów dzieci i młodzieży w wieku 5-19! Ten problem dotyczy także Polski. W 2016 roku kontrole pod kątem zdrowego żywienia dzieci przeprowadziła w polskich szkołach Najwyższa Izba Kontroli. Jej wynik nie napawa optymizmem.

Problem w polskich szkołach

Jak informuje Najwyższa Izba Kontroli, w skontrolowanych szkołach, roku szkolnym 2015/2016, odsetek uczniów nieprawidłową masą ciała – nadwagą otyłością oraz niedowagą – wyniósł aż 22 proc., czyli dotyczył co piątego dziecka. ciągu czterech lat (od 2012 do 2016 roku) wzrósł on ponad pięć punktów procentowych. Chociaż szkołach prowadzone były ogólnopolskie programy promujące zdrowe żywienie działania edukacyjne kształtujące prawidłowe nawyki żywieniowe wśród uczniów, nie zatrzymały one tej niebezpiecznej tendencji. Skuteczność programów osłabiała m.in. dostępność niezdrowych produktów części sklepików szkolnych, czy też podawanie uczniom szkole obiadów niejednokrotnie przekraczających normy żywienia dla dzieci młodzieży (ze zbyt wysoką zawartością białka, tłuszczów, węglowodanów oraz nadmierną ilością sodu).

Niebezpieczne choroby

Nie tylko jednak szkoły odpowiadają za problem otyłości. Dużą rolę do odegrania mają w tej mierze rodzice. To z domu wynosi się nawyki żywieniowe. Jeśli są nieprawidłowe, dziecko będzie powielało je także w szkołach. Otyłość wynika nie tylko z błędów żywieniowych, choć one mają największe znaczenie, ale także z braku ruchu. Według Światowej Organizacji Zdrowia podstawową przyczyną otyłości i nadwagi jest brak równowagi energetycznej pomiędzy spożywanymi kaloriami a wydatkowanymi kaloriami. Na całym świecie nastąpiło zwiększone spożycie żywności o dużej zawartości tłuszczu, a przy tym nastąpił znaczący spadek aktywności ruchowej. Stąd wzrost liczby otyłych dorosłych i dzieci.

To bardzo niebezpieczny trend. Otyłość pociąga bowiem za sobą wiele niebezpiecznych chorób. Zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę, niektóre nowotwory, prowadzi do zwyrodnienia stawów, a nawet zwiększa ryzyko zgonu w młodym wieku. Otyłe dzieci doświadczają trudności w oddychaniu, mogą mieć problemy z nadciśnieniem i cierpieć na choroby sercowo-naczyniowe. Aby temu zapobiec, najlepiej już od najmłodszych lat uczyć dziecko zdrowych nawyków żywieniowych. Tutaj doskonale sprawdza się powiedzenie „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Jak to robić?

Bez śniadania ani rusz

Przede wszystkim z diety dziecka należy wyeliminować słodkie napoje oraz ograniczyć zjadane słodycze i słone przekąski. Dziecko powinno zjadać sześć posiłków w ciągu dnia. Powinny być one serwowane regularnie co 2-3 godziny. Dla maluchów najważniejsze jest śniadanie – nie powinny wychodzić bez niego z domu. Śniadanie powinno być bogate w węglowodany złożone i białko. Można podawać owsiankę na mleku z dodatkiem owoców, naleśniki z mąki z pełnego ziarna z twarogiem czy kanapki z ciemnego pieczywa z chudą wędliną. Na drugie śniadanie można serwować kanapki z ciemnego pieczywa z dodatkiem warzyw np. ogórka, pomidora, rzodkiewki czy papryki albo przygotować warzywną sałatkę. Do tego koniecznie należy spakować butelkę wody oraz owoc, np. jabłko czy banana. Na obiad: zupy i drugie dania, na które można serwować kaszę, drób, ryby, a jako dodatek podawać warzywne sałatki. Dziecko powinno zjeść jeszcze podwieczorek i kolację. Na podwieczorek podać można budyń lub kisiel domowej roboty, na kolację np. kanapkę z dodatkiem warzyw.

Zdrowe przekąski

Z diety dziecka trzeba wyeliminować niezdrowe przekąski. Powinny z niej zniknąć słone paluszki i chipsy czy lizaki. Niezdrowe przekąski można zastąpić zdrowszymi odpowiednikami: krem czekoladowy carobellą, batoniki ciastkami amarantusowymi, orkiszowymi czy zbożowymi. Bezwzględnie z diety dzieci powinny zniknąć potrawy typu fast food. Wspólnie możemy zrobić frytki z selera, marchewki czy batata lub hamburgery ze świeżymi warzywami i bułkami typu graham. Należy też pamiętać o wyeliminowaniu słodkich i gazowanych napojów. Zamiast nich, podawajmy dzieciom niegazowaną wodę mineralną.

Ruch to zdrowie

Oprócz diety, konieczne jest zachęcanie dzieci do podejmowania aktywności fizycznej. Według Światowej Organizacji Zdrowia dzieci powinny uprawiać aktywność co najmniej 60 minut dziennie. Zamiast spędzać czas przed komputerem czy smatfonem, warto zachęcić je do wyjścia na podwórko. Aby zmobilizować dziecko do uprawiania aktywności fizycznej, warto też wykupić karnet np. na basen czy zapisać na koszykówkę czy siatkówkę. Pamiętajmy jednocześnie, że przykład musi iść z góry. Jeśli sami będziemy spędzać po pracy czas przed telewizorem z paczką chipsów, nie oczekujmy, że dziecko będzie postępować inaczej. Zdrowe nawyki powinny być wdrażane przez całą rodzinę, inaczej nie mają szansy zakorzenić się w świadomości dziecka. Warto naukę zdrowych nawyków potraktować jako możliwość wspólnego spędzania czasu. Róbmy razem zdrowe zakupy, a później wspólnie przygotowujmy z nich posiłki. A po pracy i w każdej wolnej chwili, zażywajmy ruchu: grajmy w piłkę, biegajmy, wsiądźmy na rower czy załóżmy rolki. Jesienią można wspólnie spróbować nordic walking, a w zimie jazdy na nartach zjazdowych, biegowych czy snowboardzie. Wybór jest szeroki, na pewno każdy znajdzie dla siebie odpowiednią aktywność. Stawką jest zdrowie naszych dzieci.